Spotkaliśmy z Tekilą w lesie dziewczynę na koniu.
Tekila ucieszyła się ze spotkania drugiego konia, a ja dla odmiany ucieszyłem się ze spotkania drugiego konia. Koń był raczej młodym wałachem małopolskim, ale krwi szlachetnej musiał mieć dużo, bo wysoki, smukły, harmonijnie zbudowany. Maści gniadej, z czarnymi skarpetkami na wszystkich czterech nogach stopniowo przechodzącymi z czerni w brąz. Na koniu klasyczny rząd sportowy + wytok, z barankiem pod siodłem, na czapraku.
Dziewczyna? Hm, na koniu siedziała. Tyle pamiętam.
Wersja optymistyczna jest taka, że ten sposób wyławiania przez mój mózg szczegółów to efekt koniarstwa, ułaństwa i kozactwa w jednym.
Wersja pesymistyczna podpowiada jednak, że to czyste pantoflarstwo.
poniedziałek, 21 maja 2012
sobota, 19 maja 2012
Jesteś super, Tatkuś
Już za kilkanaście lat, żeby usłyszeć te słowa będę musiał kupić Plejsrejszyn 7 z nową FIFĄ 2022, w której mistrzostwa świata odbywają się w Polsce i w czasie meczów przez boisko przejeżdża koparka.
Teraz jeszcze wystarczą magiczne słowa: Franek, chodź na traktor, wywieziemy gnój. *
* Wszelkie wypowiedzi odnoszące się lub mogące się odnosić do prowadzenia pojazdów rolniczych bez wymaganych uprawnień, a także przewożenia nimi dzieci poniżej lat 18 bez fotelików z atestem stanowią wytwór wyobraźni autora i nie stanowią podstawy do donosów do Opieki Społecznej.
Teraz jeszcze wystarczą magiczne słowa: Franek, chodź na traktor, wywieziemy gnój. *
* Wszelkie wypowiedzi odnoszące się lub mogące się odnosić do prowadzenia pojazdów rolniczych bez wymaganych uprawnień, a także przewożenia nimi dzieci poniżej lat 18 bez fotelików z atestem stanowią wytwór wyobraźni autora i nie stanowią podstawy do donosów do Opieki Społecznej.
Frontem do klyenta
piątek, 18 maja 2012
czwartek, 17 maja 2012
Babiloński system, na wieki mu śmierć na wieki.
W telewizorze mieszka diaboł. Moje dzieci wiedzą to od maleńkości. Ale diaboł jest częścią świata i lepiej trochę dziada oswoić. Więc oswajamy. Ale trzeba pamiętać, że tkwi w szczegółach. Wyczailiśmy fajną bajkę. Rastamysz wymyśliło BBC, żeby karaibskie dzieci też miały kogoś, z kim się mogą utożsamić.Więc Rastamysz ma fajny rastaberet, gra rege i w oryginalnej wersji językowej mówi karaibskim ingliszem. Mówi, że jest iry, zamiast, że jest happy, mówi me zamiast I, etc. W polskim dubbingu Rastamysz po prostu brzmi, jakby dziabnął o jedno piwo za dużo, albo przypalił o jedną trzecią grama za mało. A, i Rastamysz gra rege. No nie da się Rastamyszy nie lubić. Ale ale. Rastamysz ma krótkofalówkę. Przez krótkofalówkę wzywa ją (go, bo to samiec) prezydent w policyjnej czapce. Rastamysz rzuca wtedy wszystko i leci słuchać poleceń. A prezydent dzwoni zawsze, gdy ktoś łamie prawo.
Rastamyszy trza zadedykować ten numer:
Rastamyszy trza zadedykować ten numer:
wtorek, 15 maja 2012
Psychologia eksperymentalna w domu i zagrodzie
Jak najprościej sprawdzić, czy nowoprzybyły gość jest optymistą czy pesymistą? Proste. Wystarczy wypowiedzieć magiczną formułę ,,Pies jest relatywnie niegroźny, gryzie sporadycznie'' i obserwować reakcję.
piątek, 11 maja 2012
Na żywca w Kolbie
Ktokolwiek około 20 przechodził/ przejeżdżał ulicą Piłsudskiego (chyba) widział, jak dwóch ludzi stoi na balkonie biblioteki i przez głośnik wycelowany gdzieś tam w pustkę nad małym rondem czyta wiersze. To byłem ja i Piotrek Jemioło. Czytaliśmy, samochody przejeżdżały, drzewa szumiały, wiersze w przestrzeń leciały. Nie wiem, czy drukowanie ich w peryjodykach literackich nie ma równie wielkiego sensu. Ale podobało mi się. Im mniej ludzi słucha, tym bardziej mi się podoba czytanie. Gdy nie słucha nikt, jest już całkiem gites. Ja po prostu lubię czynności daremne. Czynnościami daremnymi trzeba się zajmować, bo za niedaremne prędzej czy później ktoś i tak się weźmie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)