Przełożyłem wiersz o tym, z czego składa się życie. Można go przeczytać TUTEJ
W komentarach można przybić piąteczkę mnie albo autorce, ja przekażę.
czwartek, 22 marca 2018
poniedziałek, 12 marca 2018
Jak wypromować książkę na Podkarpaciu, czyli jak wygląda sukces
Pamiętacie, jak ogłaszałem tutej zbiórkę na książkę m.in. Korobczuka, którą byłem przetłumaczyłem? No to już mówię, jak z tym było. Otóż, osiągnęliśmy sukces. Jest to jednakowoż sukces w wersji polskiej, czyli połowiczny i nie wiadomo, czy gdzieś nas zaprowadzi.
Więc: książki niedługo trafią do drukarni. W jednej z następnych notek będą fajerwerki i podziękowania, bo to naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Ale nie czas jeszcze na fety. Imprea z Ewokami po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci dopiero się szykuje. My na razie jeszcze jesteśmy na etapie tłuczenia kamieniami o potężne nogi maszyn bojowych Imperium.
Tak więc: jest za co książki wydać. Ale trzeba je jeszcze wypromować. Mediałorkerze, bibliotekarzu, blogerze, listonoszu-gaduło, który czytasz ten post. Dej znać, jeśli chcesz mieć u siebie fajną imprezę/fajne materiały do tekstu. jotradwanski[maupa]gmail.com,
sobota, 10 marca 2018
10 lat kryzysu
Czytam właśnie Wzgórze Psów Żulczyka. Punkt wyjścia jest taki że główni bohaterowie znajdują się w sytuacji kryzysowej i skrajnej. Są poddani próbie która zagraża wszystkiemu czym są w co wierzą i ich relacjom. Słowem: przeprowadzają się. Do powiatowego miasteczka w Polsce B. Czo ta polska proza to ja nawet nie.
środa, 28 lutego 2018
Rok temu jeszcze byłem młody
Tak paczę po archiwum ty strony i paczę. W chaotycznym materiale widać jakieś prawidłowości dopiero teraz, z oddalenia. Równo rok temu miałem jakąś fazę na przekonanie, że ludzie, którzy robią rzeczy niegodne, męczą się z tym i już-już rychło je zapewne z powodu tego poczucia robić przestaną.
Ten poziom naiwności wypada przypisać temu, że jeszcze rok temu byłem młody.
Albo że jestem idiotą.
Albo jedno i drugie, jedno drugiego nie wyklucza.
No więc tak - można robić rzeczy niegodne radośnie i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, czerpiąc z tego poczucie spełnienia życiowego i satysfakcji.
Męczy mnie patrzenie, jak ludzie robią rzeczy niegodne, nie zdając sobie z tego sprawy.
Ten poziom naiwności wypada przypisać temu, że jeszcze rok temu byłem młody.
Albo że jestem idiotą.
Albo jedno i drugie, jedno drugiego nie wyklucza.
No więc tak - można robić rzeczy niegodne radośnie i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, czerpiąc z tego poczucie spełnienia życiowego i satysfakcji.
Męczy mnie patrzenie, jak ludzie robią rzeczy niegodne, nie zdając sobie z tego sprawy.
wtorek, 13 lutego 2018
Jak kolbuszowskie getto samo się nie obrabowało.
Muszę na chwilę przywrócić temu blogowi życie i dawną funkcję. A więc - czytasz na Kolbuszowa Lokalnie, a potem czytasz tutaj jak było naprawdę.
A więc fala antypolskiego hejtu w moim wykonaniu wygląda tak, że kilkakroć napisałem że teza z tekstu Andrzeja Wesołowskiego o tym że inicjatorami i wykonawcami grabieży majątku kolbuszowskich Żydów byli si Żydzi z historycznego punktu widzenia się nie broni. Może i rzeczywiście zohydzam w ten sposób wszystko co polskie, ale zatrzymajmy się nad tym chwilę. Bo może jednak nie.
Z początku byłem myślałem że to jakiś skrót myślowy który Paweł Gałek zamiast z panem Andrzejem obgadać i przerwdagować wyciągnąłbna nagłówek. Ale chyba jednak nie. Więc potraktujmy to zdanie serio.
Nikt na ogół nie pisze ze zlo, jakie spotykało Żydów w gettach bylo dziełem Żydów, bo były w nich żydowskie służby porządkowe. Może na tej samej zasadzie na jakiej nikt nie mówi ze Polacy okupowali się sami w Generalnym Gubernatorstwie, bo w GG była granatowa polska policja (co więcej, złożona z wolnych ludzi, mająca swobodę poruszania i broń palną). Czyli: oba te sposoby ujęcia tematu byłyby równie absurdalne.
Dlatego też w literaturze historycznej nie używa się sformułowań w rodzaju ,,Żydzi ograbili getto', ,,Żydzi zlikwidowali getto" czy ,,deporowali się do obozów zagłady". Podmiotem tych działań byli Niemcy i dobrze, żeby tak też się o tym mówiło. Chyba że chcemy pewnego dnia przeczytać ze Polacy okupowali Generalne Gubernatorstwo.
O co mogło chodzić z tym, że Żydzi byli inicjatorami rozgrabienia żydowskiego majątku? Tego nie wiem.
Tyle zohydzania wszystkiego co polskie na dzisiaj. Idę spać, mam nadzieję że będę miał sen, w którym będzie można w Kolbuszowej nie zgadzać się z wypowiedzianym przez kogoś sądem i nie będzie to uznawane za atak na wszystko co drogie i święte na tym łez padole.
A więc fala antypolskiego hejtu w moim wykonaniu wygląda tak, że kilkakroć napisałem że teza z tekstu Andrzeja Wesołowskiego o tym że inicjatorami i wykonawcami grabieży majątku kolbuszowskich Żydów byli si Żydzi z historycznego punktu widzenia się nie broni. Może i rzeczywiście zohydzam w ten sposób wszystko co polskie, ale zatrzymajmy się nad tym chwilę. Bo może jednak nie.
Z początku byłem myślałem że to jakiś skrót myślowy który Paweł Gałek zamiast z panem Andrzejem obgadać i przerwdagować wyciągnąłbna nagłówek. Ale chyba jednak nie. Więc potraktujmy to zdanie serio.
Nikt na ogół nie pisze ze zlo, jakie spotykało Żydów w gettach bylo dziełem Żydów, bo były w nich żydowskie służby porządkowe. Może na tej samej zasadzie na jakiej nikt nie mówi ze Polacy okupowali się sami w Generalnym Gubernatorstwie, bo w GG była granatowa polska policja (co więcej, złożona z wolnych ludzi, mająca swobodę poruszania i broń palną). Czyli: oba te sposoby ujęcia tematu byłyby równie absurdalne.
Dlatego też w literaturze historycznej nie używa się sformułowań w rodzaju ,,Żydzi ograbili getto', ,,Żydzi zlikwidowali getto" czy ,,deporowali się do obozów zagłady". Podmiotem tych działań byli Niemcy i dobrze, żeby tak też się o tym mówiło. Chyba że chcemy pewnego dnia przeczytać ze Polacy okupowali Generalne Gubernatorstwo.
O co mogło chodzić z tym, że Żydzi byli inicjatorami rozgrabienia żydowskiego majątku? Tego nie wiem.
Tyle zohydzania wszystkiego co polskie na dzisiaj. Idę spać, mam nadzieję że będę miał sen, w którym będzie można w Kolbuszowej nie zgadzać się z wypowiedzianym przez kogoś sądem i nie będzie to uznawane za atak na wszystko co drogie i święte na tym łez padole.
wtorek, 6 lutego 2018
Weźcie się ogarnijcie, ludzie
Kiedyś przyjdzie jakieś otrzeźwienie. Kiedyś to wszystko się skończy. Zostaną internety, które nie płoną. Serio, nie warto, ludzie.
piątek, 26 stycznia 2018
Na koniec Digarta
Zamykajo Digarta, takie miejsce w sieci, na którym trzymałem czystopisy wierszy i na którym poznałem sporo ludzi, a część tych znajomości przeniosła się do reala i zmieniła moje życie.
Ale, ale. Było to też miejsce ciekawych dialogów. Zanim zakmkną na amen, muszę przekopiować na wieczną reczy pamiątkę najciekawsze.
Nojsampiyrw standardowy, odkrywający moje prawdziwe ja:
,, mogę stwierdzić, iż wszelkie wyższe wartości, które wyznaje nie tylko Naród Polski są tobie tak naturalnie obce, że nie potrafisz ich zrozumieć – czemu się nie dziwię. Twój wstyd, zażenowanie i niemożność pogodzenia się z tym, że w sposób mentalny (jak być może też biologiczny) należysz do innej grupy etnicznej niż my Polacy, sprawia że upust swej żydowskiej nienawiści odreagowujesz poprzez różnego rodzaju komentarze, które odzwierciedlają twoją głupotę, chamstwo i lawinę kompleksów".
I rozmowa, która przywróciła mi wiarę w sens poezji:
cześć mam na imię Kamil
1485***
własnie przeglądam digart
1485*** (8-09-2009 19:07)
przeczytałem twój wiersz
1485*** (8-09-2009 19:07)
zresztą bardzo dobry
1485*** (8-09-2009 19:08)
mam takie pytanie
Ja (8-09-2009 19:08)
?
1485*** (8-09-2009 19:08)
jaki dałbyś slogan reklamowy piekarni
Ja (8-09-2009 19:08)
zajebisty chlebek, zajebiste bułki, zajebistego pieczywa mamy pełne połki:D
1485*** (8-09-2009 19:08)
hahahaha
1485*** (8-09-2009 19:08)
dobre
1485*** (8-09-2009 19:09)
ale tak serio
1485***(8-09-2009 19:09)
coś w stylu "dobry polski chleb"
Śpij słodko, Digusiu.
Ale, ale. Było to też miejsce ciekawych dialogów. Zanim zakmkną na amen, muszę przekopiować na wieczną reczy pamiątkę najciekawsze.
Nojsampiyrw standardowy, odkrywający moje prawdziwe ja:
,, mogę stwierdzić, iż wszelkie wyższe wartości, które wyznaje nie tylko Naród Polski są tobie tak naturalnie obce, że nie potrafisz ich zrozumieć – czemu się nie dziwię. Twój wstyd, zażenowanie i niemożność pogodzenia się z tym, że w sposób mentalny (jak być może też biologiczny) należysz do innej grupy etnicznej niż my Polacy, sprawia że upust swej żydowskiej nienawiści odreagowujesz poprzez różnego rodzaju komentarze, które odzwierciedlają twoją głupotę, chamstwo i lawinę kompleksów".
I rozmowa, która przywróciła mi wiarę w sens poezji:
cześć mam na imię Kamil
1485***
własnie przeglądam digart
1485*** (8-09-2009 19:07)
przeczytałem twój wiersz
1485*** (8-09-2009 19:07)
zresztą bardzo dobry
1485*** (8-09-2009 19:08)
mam takie pytanie
Ja (8-09-2009 19:08)
?
1485*** (8-09-2009 19:08)
jaki dałbyś slogan reklamowy piekarni
Ja (8-09-2009 19:08)
zajebisty chlebek, zajebiste bułki, zajebistego pieczywa mamy pełne połki:D
1485*** (8-09-2009 19:08)
hahahaha
1485*** (8-09-2009 19:08)
dobre
1485*** (8-09-2009 19:09)
ale tak serio
1485***(8-09-2009 19:09)
coś w stylu "dobry polski chleb"
Śpij słodko, Digusiu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)