niedziela, 15 kwietnia 2018
Łubu Dubu - Józef Mączka "Zmartwychwstanie
Kiedy nie nucę przy goleniu Bandiera rossa, gram z koleżankami i kolegami wiersze pewnego chłopaka z Puszczy Sandomierskiej.
piątek, 13 kwietnia 2018
Kalenberek na jednym biegunie.
Żeby zrobić coś ekstremalnego, można napisać książkę o swoim przysiółku. Maciek Woźniak wspomniał o Kalenberku. TUTEJ można przeczytać, przy jakiej okazji i jak. Pozdrawiam spoza miasta i spoza Europy.
środa, 11 kwietnia 2018
Jak zepsuć sobie dzieciństwo
Moją skrzynkę mailową zapchały pytania od czytelników o to, co zrobić, gdy mimo iż Martin Heidegger był nazistą życie jednak okazuje się byciem ku śmierci?
Ależ z was cielysie mokre. Przecież nic prostszego w takiej sytuacji, jak zepsuć sobie dzieciństwo.
Należy stanąć w postawie luźnej, wyprostowanej, przed lustrem i po lekkiej rozgrzewce (wolne krążenia barków, potem ramion, potem nadgarstwków, potem bioder, a potem, he, he, zatrzymanie krążenia, znaczy rozgrzewkę kończymy) zadajemy sobie pytane:
- A co jeśli gumy Turbo nie były fajnymi rakotwóczymi słodyczami z czadowymi zdjęciami superanckich samochodów tylko narędziem mającym nas skłonić do zinternalizowania norm kultury opartej na ostetntacyjnej konsupmcji i kompensowaniu braku jej możliwości konsumpcją nieostetntacyjną?
Ależ z was cielysie mokre. Przecież nic prostszego w takiej sytuacji, jak zepsuć sobie dzieciństwo.
Należy stanąć w postawie luźnej, wyprostowanej, przed lustrem i po lekkiej rozgrzewce (wolne krążenia barków, potem ramion, potem nadgarstwków, potem bioder, a potem, he, he, zatrzymanie krążenia, znaczy rozgrzewkę kończymy) zadajemy sobie pytane:
- A co jeśli gumy Turbo nie były fajnymi rakotwóczymi słodyczami z czadowymi zdjęciami superanckich samochodów tylko narędziem mającym nas skłonić do zinternalizowania norm kultury opartej na ostetntacyjnej konsupmcji i kompensowaniu braku jej możliwości konsumpcją nieostetntacyjną?
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
Jak przegrać życie - dla średniozaawansowanych.
Dwutygodnik wydał numer poświęcony porażce. O porażce mówią w nim ludzie, którzy odnieśli sukces, mówiąc o porażce. Prawdziwymi ekspertami od porażki powinni być poeci. Zresztą to, że w debacie na temat przegrywu nikt nie pyta poetów świadczy tylko o tym, że to oni są najlepszymi ekspertami od przegrywu.
Mam 33 lata.
Około połowy życia utopiłem w branży, w której porażka jest stanem naturalnym.
Jedyną marką, której mógłbym być ambasadorem, jest Solpadeina.
Nie wiem, czy można było przegrać to życie fajniej.
Mam 33 lata.
Około połowy życia utopiłem w branży, w której porażka jest stanem naturalnym.
Jedyną marką, której mógłbym być ambasadorem, jest Solpadeina.
Nie wiem, czy można było przegrać to życie fajniej.
wtorek, 3 kwietnia 2018
Maciek Woźniak i czego mu zazdroszczę
Maciek Woźniak wydał książkę Obywatelstwo podwójnego kraju. A w tej książce umieścił wiersz W sprawie naszej pogody.
A w tym wierszu przepiękną, genialną frazę.
Jeśli otworzyć serce/wystarczająco szeroko, żeby przez nie wyjść,/świat będzie mógł wejść tam, gdzie jego miejsce.
A w tym wierszu przepiękną, genialną frazę.
Jeśli otworzyć serce/wystarczająco szeroko, żeby przez nie wyjść,/świat będzie mógł wejść tam, gdzie jego miejsce.
wtorek, 27 marca 2018
Jak żyć, będąc piłkarzem
No więc to jest tak, że kopiesz tę piłkę od małego, że zbierasz piłkarzy, że wieszasz w pokoju. A potem jesteś w jakiejś szkółce pilkarskiej, a może cię tylko pierwszego wybierają do składów na wuefie, a potem tłuczes się po boiskach jakiejś piątej ligi, potem czwartej i wszystko idzie dobrze aż tu nagle okazuje się, że na kursie kolizyjnym jest trzydziestka, dla piłkarza emerytalna. I już ani kierownicą odbić, ani dać po hamulacah, jedziesz jak dziewczyny z TaTu, 200 na godzinę pod prąd. I wiesz już, że poza tę szatnię czwartoligowej drużyny wyjdziesz tylko na boisko tej samej właśnie czwartoligowej drużyny, że to jest, zasadniczo koniec, pułap, że nawet jeśli gdzieś była ta tajemna ścieżka złota, ten zakręt jakiś ukryty, przeście podziemne do orzełka na koszulce, do lig tych prawdziwych, tych które się ogląda i kórymi się żyje naprawdę, to nie wiesz, gdzie była ani czy była, a nawet, gdybyś wiedział, to już go w nią nie skręcisz, jest za siódmą górą, za siódmą rzeką.
I mimo to wstajesz, poprawiasz nagolenniki, i wychodzisz.
Nie wiem, czy jest większa siła. Nie w tej galaktyce, nie w tej lidze.
I mimo to wstajesz, poprawiasz nagolenniki, i wychodzisz.
Nie wiem, czy jest większa siła. Nie w tej galaktyce, nie w tej lidze.
czwartek, 22 marca 2018
Z czego składa się życie
Przełożyłem wiersz o tym, z czego składa się życie. Można go przeczytać TUTEJ
W komentarach można przybić piąteczkę mnie albo autorce, ja przekażę.
W komentarach można przybić piąteczkę mnie albo autorce, ja przekażę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)