piątek, 7 lipca 2017

Biedni podkarpacianie patrzą na Aleppo

Za jakieś pindziesiąt lat polskich etnografów (o ile będzie jakaś etnografia, o ile będzie jakaś Polska), będzie nurtowała kwestia obrony Podkarpacia przed imigrantami. No bo wiecie, te badania CBOS, z których wynika, że w przeciągu dwóch lat Polacy się zrobili w większości antyuchodźczy pokazują jednocześnie, że najwięcej przeciwników przyjmowania ludzi z krajów, w których toczą się wojny (tak zostało sformułowane pytanie, pytano respondentów o ludzi uciekających przed wojną) jest w województwie podkarpackim. Wyniki badań TUTEJ  Dorównuje nam tylko łódzkie, goni lubelskie. 





Etnografowie przyszłości będą pytać, jak to się stało, że najbardziej przyjazdu ludzi spoza Polski boją się ludzie w regionach, do których nie tylko nikt nie chce przyjeżdżać, ale i z których wszyscy wyjeżdżają. Powiedzmy sobie szczerze: nawet pies, jak go dobrze nie uwiążesz, prędzej czy później stąd spierdoli.

Jasne, rządowa propaganda to jedno. Partiom rosną słupki, jak się odpowiednio strachem i nienawiścią pozarządza. Dziennikarzom rośnie sprzedaż i klikalność. Wszyscy zyskują.

Oczywiście, do czasu. Bo jednak jak dla mnie informacja, że żyję w społeczeństwie, które łatwo daje się zastraszyć i wyuczyć nienawiści do dowolnie (w miarę) wybranej grupy, jest trochę niepokojąca. Dla kogoś, kto jest po stronie większości, może niepokojąca nie być, jasne. O ile się nie pomyśli, że nie zawsze się będzie większością. 


No ale dobra, dlaczego podkarpacianie? Bo przetykam tekst wpisami przerażonych podkarpacian, którzy wydają się święcie przekonani, że ludzie ryzykują życie na morzu, na granicach, żyją w nieludzkich warunkach w obozach uchodźczych i maszerują tysiące kilometrów po to właśnie, żeby założyć dzielnicę muzułmańską w Zarębkach. Czy innym tam Sędziszowie Małopolskim, gdzie bilety na kolej kupowało się jeszcze niedawno w spożywczaku, bo kasy na dworcu nie było. Nic nie mam do Sędziszowa ani Zarębek i w ogóle. Ale, sorry Winnetou, jeśli ktoś miałby obawiać się problemów związanych z szybkim i dużym napływem ludzi spoza Polski, to mieszkańcy woj. podkarpackiego nie otwierają tej listy. Ujmując sprawę tak delikatnie, jak się da.
 Pytanie jednak zasadnicze brzmi: skąd w ludziach tyle agresji i nienawiści?


Kwestię mniejszej odporności na propagandę terenów z ujemnym bilansem migracji pomijam, bo mnie zjedzo. Moja robocza teoria natomiast brzmi tak. Nienawiść do obcych pomaga poczuć nam sens życia w miejscach, w których życie nie jest łatwe. Powołanie w ludowym micie figury Obcego, który chce zagarnąć to, co Nasze, automatycznie przydaje temu, co Nasze wartość. Sędziszów, z którego żeby wyjechać musze kupić bilet w spożywczaku (no dobra, może już nie, może już skończyli ten remont, dawno tam nie byłem, bo i po co), staje się automatycznie wazniejszy, a moje życie w nimże - też. Podobnie w Kolbuszce, żeby nie było, że się trzymam jak pijany płota tego Sędziszowa. Młodzi korwiniści rozwieszający plakaty o islamskiej dzielnicy w naszym mieście (jakim, kurwa, znowu mieście? Mury miejskie są? Kat jest? Prawo składu jest?), jakkolwiek mieszkają pół godziny drogi busem od najbliższej dużej księgarni czy kina, mogą poczuć sens i wartość mieszkania w miejscu, w którym najżywszym elementem galicyjskiej tradycji jest migracja zarobkowa. O ile sobie wyobrażą, że istnieje ktoś, kto chce im to zabrać. To jest jak w przedszkolu, zabawka na półce jest nieciekawa, dopiero zabawka, którą ktoś chce nam zabrać, warta jest obrony jak Częstochowa i Westerplatte. 

Jest jakaś alternatywa, jasne. Np. uznać własne zadupie za fajne, bez konieczności wyobrażania sobie, że miliony ludzi marzą o tym, żeby w naszym grajdołku zamieszkać. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Lata pracy u podstaw i bedzie dobrze. 

PS

Uświadomiłem sobie, że nabijałem się z miejscowych obrońców Przedborza i Świerczowa przed pogańską nawałą before it was cool. Dowody TUTEJ

PS2

Nie wiem jeszcze, w jakiej sprawie bedo z tego niusy na Lokalnie24. Stawiam na "Radwański ma fejsbuka po ukraińsku" albo na "Radwański obraża kasę dworcową w Sędziszowie Małopolskim" 

20 komentarzy:

  1. Czym pachnie emigrant,dosyć dobrze widać po tobie.
    Nikt tutejszych czegoś takiego, o swoich współziomkach by nie napisał.Taki emigrant (czy inny uchodźca) sra we własne gniazdo, ugryzie rękę która go karmi i będzie wprowadzał własne porządki.
    Ludzie widzą co robisz i dlatego nie chcą tutaj więcej takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Nikt tutejszych czegoś takiego, o swoich współziomkach by nie napisał."

      Bo wszyscy tutejsi wiedzo, że jak nie bedziesz chwalić, to cie zjedzo.

      Nie wymyśliłem tego, co ludzie piszą w podkarpackich internetach. Uważasz, że to, co przywołuję to coś, czego trzeba się wstydzić? To dobrze. Znaczy, że warto było nocię skrobnąć. Pozdrawiam cieplutko, uważaj na islamską dzielnicę w Zarębkach.

      Usuń
    2. Stawiasz tezę, że uchodźcy to emigranci ekonomiczni którzy wcześniej czy później stąd uciekną, więc obawy "przygłupich" podkarpacian są nieuzasadnione.Uciekną bo w tak ekstrmalnie złych warunkach żyć się nie da.I to jest właśnie sranie we własne gniazdo.

      Usuń
    3. Otóż nie.

      Usuń
    4. Drogi Anonimie, jeżeli uważasz, że podatność na propagandę i kreowane przez media lęki jest tożsama z byciem przygłupim, to się mylisz.

      Usuń
    5. To ty twierdzisz, i chcesz nam wmówić, że te "lęki" są oznaką zidiocenia.
      Podaj przykład bezkonfliktowej integracji, współżycia społeczności arabskiej w chrześcijańskim kraju.

      Usuń
    6. Anonimie, starasz się nie rozmawiać tym, o czym jest wpis, ale będę miły i spełnię Twoją prośbę. tak żebyś nie musiał daleko szukać.

      Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Polska przyjęła kilkadziesiąt tysięcy uchodźców wojennych z czeczenii. Wtedy nikt nie potrzebował zbijać kapitału politycznego na straszeniu uchodźcami, więc zapewne nawet wtedy tego nie zauważyłeś. W ogole mało kto zauważył, z wyjątkiem tych nieszczęśników, którzy spotkali w ringu Khalidowa.

      No ale wróćmy do sprawy, która będzie dla Ciebie mniej przyjemna. Mianowicie do myśli,że laska fantazjująca o byciu nadzorcą w obozie, ten chłopak, który odpowiednio pokierowany przez media chce jechać z kurwami, ta pani mająca nadzieję, że rzeszowianie będą urządzać pogromy, są obok Ciebie.Jeździsz z nimi busem, mijasz się z nimi na zakupach. A ludzie, którzy ich do tego stanu doprowadzili, dalej będą doprowadzać.

      O tym jest ta nocia. Miłych snów.

      Usuń
  2. pisać należy szczerze, a krytyka nie jest wszak sraniem, ale to chyba nasz ojczyżniany cech narodowy z odruchowym zakazem krytyki, jako czynności obrazobórczej.
    Janurz, jest sporo racji w Twej tezie roboczej, a najgorzy to, że znakomitą rolę naganiacza pełnią media i nie wyhamujemy wpływu onych mediów na ludzi, co gołym i nieuzbrojonym okiem widać coraz powszechniej i coraz częściej słychać, jak odruchowo lud powtarza hasła i gotowce prosto z ekranu tivi czy netu. niestety, signum temporis, a dorzucę jeszcze dwa grackie, żeby się znajomością sloganów łacińskich popisać: tempora mutantur.. i o tempora o mores! wszystkie, choć starożytne, na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nikt nie chce mieszkać w dzielnicy "arabskiej", "kosowskiej", "serbskiej", "rumuńskiej"?

      Usuń
  3. Ale to jest właśnie spoglądanie na problem z krzywej perspektywy.
    Perspektywa tych, co są za przyjmowaniem jest krzywa, ponieważ wierzą, że Ci ludzie, co i tak wyjadą? Albo na zasadzie "co drzesz mordę, Ciebie to nie dotyczy, bo ty i tak na saksach albo w Krakowie siedzisz, a nie w pipidówie na podkarpaciu" I takie argumenty sprawią, że co? Ci ludzie w jakiś magiczny sposób wtopią się w Polskę, chociaż nie robią tego w żadnym innym europejskim kraju? Przecież jak oni tu przyjadą to dostaną zasiłek dla uchodźcy. Nie będzie ich obchodzić, gdzie mieszkają - czy w Sanoku, czy w Warszawie, jak dasz im darmowy dom i kasę do kieszeni. Będą siedzieć tam, gdzie będzie spływać kasa. Jak im wybudują blok i powiedzą "jest wasz, zapłacimy za wodę, prąd gaz i po 2000 pln do kieszeni na cukierki", to co oni i tak wyjadą? Pójdą do pracy w imię, czego? I jak sobie to uświadomisz to dzielnica arabska w Zarębkach nie brzmi już tak niewiarygodnie.
    Perspektywa drugiej strony też jest krzywa, bo przyjąć ich można i duża ich część naprawdę będzie uciekać przed wojną. W tej grupie znajdzie się 15-stu byczków chcących rządzić okolicą, będą zachowywać się tak, jak pozwoli im lokalna społeczność. Jeśli każdy będzie im schodził z drogi, to będą sobie zakładać swoje strefy szariatu, ale jak cała wioska powie, żeby się całowali w d**ę, to nic nie zrobią. To działa na zasadzie "widzisz złodzieja, wzywasz policję". Reagujesz na każde niewłaściwe zachowanie, żeby ta grupa nie rządziła swoimi, a w konsekwencji całą okolicą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wyżej - notka jest o tym, że marzymy o polskich obozach zagłady. Groźni nie sa mityczni dżihadyści z Zarębek. groźne jest to, co realne i bliskie. Realne i bliskie jest zło w ludziach. Ono nie zniknie, gdy straszenie islamską dzielnicą w Kolbuszce przestanie być potrzebne. Zło w ludziach zostanie. Miej nadzieję, że i tym razem nie będziesz w grupie, która zostanie wybrana na czarnego luda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co gorsze- straszenie uchodźcami czy sąsiadami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Magiel, to są zupełnie symetryczne postawy. Jeśli kolega X mówi ,,JECHAĆ Z KURWAMI", a kolega Y mówi ,,KOLEGA X ZACOWUJE SIĘ AGRESYWNIE" mamy do czynienia z dwiema symetrycznymi postawami, ekstremizmem z jednej i drugiej strony

      Usuń
    2. To ta sama płaszczyzna.Razem się nakręcacie i niedługo pójdą kosy w ruch.

      Usuń
  6. Wystarczy przestac reagować na złe rzeczy i one przestaną się dziać. Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego sprzeciwianie się przyjmowaniu "uchodźców" ma być "złem"?

      Usuń
    2. Czytaj, co piszę. Fantazjowanie o byciu strażniczką w obozie albo chęć jechania z kurwami nie biorą się z troski o dobro wspólne. To są symptomy czegoś złego, co dzieje się z ludźmi.

      Usuń
    3. Od dawna wiadomo, że ludzie pozbawieni kontroli (prawa,religii,moralności) dosatają pierdolca.To nie powinno cię dziwić.
      Dlatego "walka" z tym zjawiskiem powinna odbywać się na innych płaszczyznach niż (próbujesz) to robić.

      Usuń
    4. Magiel, sęk w tym, że to nie jest efekt pozbawienia kontroli. Nie. te wypowiedzi, które zbierałem przez całe dziesięć minut po forach i niusach podkarpackich są efektem tegoż właśnie prawa i moralności. Rządowa propaganda, to, co mówią księża (nie wszyscy, na szczęście) prywatnie i publicznie, to, co się dzieje w szkołach, to, co robią media - to wszstko daje taki skutki. Kolega od jechania z kurwami ma za sobą rząd, szkołę, media, a może i swojego proboszcza.

      Ja z tym nie walczę, bo ni ma jak już. Ta stronka jest po to, żeby, jak kto jeszcze w okolicy się ostał niezaczadzony, to żeby wiedział, że nie jest sam. I tyle.

      Usuń
  7. "to, co się dzieje w szkołach" - co się dzieje i w jakich, bo chyba się ci pomylyło, bo wakacje są?
    "Kolega od jechania z kurwami ma za sobą rząd, szkołę, media, a może i swojego proboszcza" - sugerujesz, że to jakaś persona wykształcona wielce( ma za sobą szkołę), dziennikarz były (media)? Tylko nie masz pewności czy świecki on. Chłopie, daj se i owcom swym siana. Śmieszny jesteś dość trochę.

    OdpowiedzUsuń