sobota, 26 września 2015

Lasowiacy-natura 1:0

Od setek lat mieszkańcy Puszczy Sandomierskiej są uzależnieni od warunków naturalnych, zdani na kaprysy pogody, powodzie, kapryśną glebę, zwierzęta leśne i w ogóle. Ale byliśmy z dzieckiem typu najstarszego świadkami wyzwolenia się chłopa lasowiackiego spod wpływu przyrody. Świadkami przekroczenia ograniczeń i własnej kondycji byliśmy. Jedziemy łowełami, a przed nami na tradycyjnym lasowiackim składaku jedzie tradycyjny lasowiacki chłop i rozmawia przez tradycyjną lasowiacką komórkę. Rozmawia z tradycyjnym lasowiackim rozmachem i swadą (zob. ks. Michna, ustępy odpowiednie). 
- To jak będzie padać, to przed dziesiątą!
...
- A jak nie będzie padać, to przed dziesiątą!



Wiktoryja!

3 komentarze:

  1. Homo Silvestris omnia vincit.

    OdpowiedzUsuń
  2. natura zadrżała z trwogi, ale znalazła rozwiązanie.
    tego dnia W OGÓLE nie było pogody!

    OdpowiedzUsuń